lutego 15, 2018

Okres zimowy

Okres zimowy to czas, w którym natura śpi. Odpoczywa i zbiera siły, by wiosną obudzić się do życia. Dni są krótsze, noce dłuższe, a co za tym idzie nasz organizm otrzymuje mniej światła, mniej słońca, co nie jest dla nas dobre.
Nie bez powodu dawniej zamykano skazańców w lochach czy ciemnicach. Już wtedy zdawano sobie sprawę z negatywnych skutków pozbawienia człowieka dopływu światła.

Zapewne nieraz słyszeliście narzekania ludzi na to, że wychodzą rano do pracy gdy jeszcze jest ciemno, a wracają gdy już jest ciemno. Są wtedy bardziej zmęczeni, senni, znacznie spada ich energia, znika motywacja by robić cokolwiek poza tym, co wykonać trzeba.
Osoby zmagające się z depresją czy niektórymi zaburzeniami psychicznymi, a uważnie obserwujące swój organizm, z łatwością zauważą, że właśnie zimą dotkliwiej odczuwają objawy trapiących dolegliwości.

Cóż brak światła i słońca nie wpływają na nas najlepiej. Jakby nie było jesteśmy ludźmi, a nie zwierzętami nocnymi, żyjącymi w podziemiach czy istotami z legend bądź powieści fantasy.
Dopóki nie wynaleziono prądu, sztucznego oświetlenia, większość ludzi w okresie zimowym zmuszona była żyć tak, jak sugerowała to natura (bo ileż można siedzieć przy ogniu czy świecach?) Trzeba było kłaść się wcześniej, spać więcej, regenerować organizm, przygotowując go na wzmożony wysiłek w kolejnych porach roku.
Z jednej strony było to dobre, przybliżało nas do natury, ale z drugiej znacznie ograniczało naszą aktywność.

Chociaż czasami chcielibyśmy zasnąć na te kilka miesięcy i obudzić się dopiero na wiosnę, z przykrością informuję, że jest to niemożliwe.
Niestety w żaden sposób nie jesteśmy w stanie ominąć tej pory roku, ani związanych z nią niedogodności, objawiających się między innymi spadkiem energii czy zmęczeniem.
Możemy sobie jednak ułatwić jego przeżycie. Jak? To proste!


  • Można wyjechać w tym czasie na wycieczkę, urlop do ciepłego kraju, by naładować osobiste akumulatory, nałapać na zapas słońca.
  • Warto skorzystać z króciutkiego opalania na solarium. Lampy naświetlą nasze ciało, nagrzeją je, znacznie poprawiając tym samym nasze samopoczucie.
  • Dobrym pomysłem jest łapanie słońca gdy tylko pojawi się na niebie i wystawianie na nie odsłoniętych części ciała. Byle z umiarem, bo osoby niezahartowane łatwo mogą zamiast miłego słoneczka złapać przeziębienie.
  • Pozwólmy sobie na odpoczynek, dłuższy sen, jeśli tylko mamy taką ochotę i możliwość. Ale uwaga! Nie prześpijmy całej zimy :)
  • Warto zastanowić się nad zmianami w posiłkach, tak by dostarczyć organizmowi energii, rozgrzać go.
  • Możemy włączyć w codzienną dietę witaminę D3 w kapsułkach. Oczywiście uważajmy, by jej nie przedawkować. Nadmiar jak i niedobór są szkodliwe dla naszego organizmu.
  • Starajmy się wykorzystać dzień tak bardzo jak tylko się da. Przebywajmy jak najdłużej w świetle dziennym. Zdaję sobie sprawę, że często ogranicza nas praca, obowiązki, jednak jest to możliwe do zrealizowania.
  • Zmobilizujmy się do aktywności fizycznej. Kilkanaście minut ćwiczeń znakomicie rozgrzewa organizm, pobudza do działania.

A wy jakie macie sposoby na dodanie sobie zimą energii, poprawienie samopoczucia? Napiszcie :)


Pozdrawiam serdecznie
Ewa "Thori" Urbańska

Podziel się wpisem z przyjaciółmi :) 

Inne wpisy

Copyright © 2016 Twoja Ostoja , Blogger