lutego 26, 2018

Co zasiejesz to zbierzesz



Proste, ludowe mądrości często niosą w sobie głębsze przesłania. Nieraz warto im się przyjrzeć.
Wszystko co robisz, wszystko czemu dajesz początek, jest nasionkiem, które rzucasz na glebę życia. Od ciebie zależy co posiejesz, jak o to zadbasz i jaki plon zbierzesz. Jesteś swoim własnym ogrodnikiem, swoim własnym rolnikiem.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że dotyczy to każdej, ale to absolutnie każdej, części twojego życia.

Twoje życie jest twoim ogrodem, twoim polem. Dla ułatwienia pozostańmy przy określeniu ogródka. Jako ogrodnik wiesz zapewne, że zanim cokolwiek posiejesz, musisz grządkę oczyścić z chwastów, przekopać. Może czasami pozbyć się kreta, który objął podziemia w posiadanie? Zdarza się, że trzeba też nanieść świeżej ziemi. Dopiero kiedy grządka jest oczyszczona i gotowa, bierzesz torebkę z nasionami i wrzucasz je w glebę.

A potem stajesz z boku i obserwujesz co zaczyna wyrastać.
Czasami może się okazać, że kret pozostał i zaczyna budować swój kopczyk w miejscu, w którym zasiałaś piękne kwiaty.
Czasami chwasty rosną szybciej niż kwiaty, zabierając im dostęp do słońca, wody i składników pokarmowych.
Jako ogrodnik, wiesz, że musisz pozbyć się kreta i chwastów, bo inaczej z nasionek nic nie wyrośnie. Robisz to więc czym prędzej.

Twoja praca, twoje zaangażowanie sprawiają, że odnosisz sukces! Nasionka rozwijają się, wzrastają, widzisz już zielone łodygi, a niebawem możesz cieszyć się pięknymi, kolorowymi kwiatami. Przyglądasz im się z podziwem i satysfakcją.
A potem wysiewasz pozostałe nasiona. Już wiesz, że jeśli posiałaś kwiaty, wyrosną kwiaty. Jeśli wysiejesz rzeżuchę, masz rzeżuchę.

Czasami jednak bywa, że wybierasz rośliny trujące, toksyczne. Sadzisz je na grządkach i oczekujesz... no właśnie. Czego oczekujesz? Że w tajemniczy sposób zmienią się w piękne kwiaty?To niemożliwe.
Tymczasem owe trujące rośliny rozrastają się, po kolei obejmują we władanie grządki, zabijają swoim jadem wszystko wokoło, a ty zaczynasz tracić nad nimi kontrolę.

Zaglądasz przez płot do sąsiada i widzisz jego piękny, barwny ogród. Chciałabyś mieć taki sam, ale nie robisz nic w tym kierunku. Chociaż czasami robisz. Bierzesz swoje trujące nasionka i przerzucasz je na drugą stronę. Myślisz sobie: niech wykiełkują u niego. I jesteś zaskoczona, gdy sąsiad w porę dostrzega wyrastających trucicieli i pozbywa ich się czym prędzej. Jego ogród nadal przyciąga swoim pięknem.
A twój? No cóż...

Tak samo dzieje się w twoim życiu.
Jeśli zasiejesz miłość, dobro, radość, szczęście zobaczysz jak twoje życie rozkwita, a ty czujesz się świetnie, masz dobry humor, kipisz energią.
Jeśli zasiejesz złość, zazdrość, gniew czy strach, wyrosną bardzo szybko. Tyle, że twoje życie i ty sama utkniecie w miejscu. Będziesz wciąż pod wpływem negatywnych emocji, co nieraz prowadzi do choroby.
Naprawdę jest ci to potrzebne?

Przyjrzyj się swojemu ogródkowi. Co w nim zasiałaś? 




Pozdrawiam serdecznie
Ewa "Thori" Urbańska

Podziel się wpisem z przyjaciółmi :) 
Copyright © Twoja Ostoja , Blogger