lutego 15, 2018

Walentynki


Jeśli jesteś w związku zajrzyj TUTAJ:

Walentynki.
Święto miłości, okazywania sympatii, uczuć. 

Wszędzie wokoło serduszka, zakochane pary trzymające się za ręce i całujące, w radiu puszczają wolne piosenki, a w telewizji romantyczne filmy. Bywa, że doprowadza cię to do szału. Klniesz pod nosem na tego, który przeniósł to święto na polski grunt. 

Też mi święto! Amerykańskie! Miłość okazuje się codziennie, a ci co dzisiaj świętują, pewnie nie robią tego na co dzień. Głupoty! Kto to w ogóle wymyślił! - to tylko niektóre z tekstów, którymi hojnie szafujesz.
Popularne już stało się wyśmiewanie Walentynek w internecie. Ochoczo dołączasz do grona zgorzkniałych, zirytowanych ludzi, którzy sami przed sobą udają, że wszystko jest oki, a oni sami są super zadowoleni z bycia samotnymi, bądź czują się samotni będąc w związkach. Nie potrzebują niczego i nikogo, a tym bardziej miłości. 

Cóż. Może się zdziwisz, ale każdy człowiek potrzebuje w życiu miłości. 
Miłość jest siłą napędową, dodaje skrzydeł, wzmacnia, pozwala spoglądać na świat z szerszej perspektywy. Pozwala kochać i być kochanym. 
Oczywiście nie musisz się z tym zgadzać, jesteś istotą myślącą, masz swój rozum, masz swoje zdanie. Ja też nie zgadzam się z wieloma rzeczami, które wydają mi się inne, obce, odległe. Czasami ich nie rozumiem, czasami nie chcę zrozumieć, bo może wymagałoby to ode mnie pewnego wysiłku, na który jeszcze nie jestem gotowa. Może wymagałoby to pewnych zmian, na które również nie czuję się gotowa. 


Wracając do tematu.
Nie da się zakwestionować tego, że człowiek potrzebuje miłości, sympatii, akceptacji i ciepła bliskiej osoby. A kiedy tego nie dostaje staje się zgorzkniały, rozgoryczony, rozżalony i zapada się w swoją samotność jeszcze bardziej. 

Bywa, że osoby samotne w Walentynki czują się jeszcze bardziej osamotnione niż na co dzień. Niektóre z nich płaczą wieczorem do poduszki, inne topią swoje smutki w alkoholu, jeszcze inne uciekają w pracę bądź szukają ekstremalnych przygód, doznań.
Jedni otwarcie przyznają sami przed sobą, że mimo wszystko brakuje im miłości, inni uparcie będą udawać, że nie jest im to potrzebne. 

Jeśli należysz do pierwszej grupy osób, mam dla ciebie dobrą wiadomość! 
Zrób sobie Walentynki!

  • Zacznij już rano, gdy spoglądasz w lustro. Przyjrzyj się swojej twarzy, sylwetce i zauważ co w niej jest fajnego, a potem powiedz sobie komplement. Uśmiechnij się do swojego odbicia! 
  • Kup sobie mały prezent – coś, co lubisz, co wprawia cię w dobry nastrój. Może to ulubiony żel do kąpieli? Może perfumy, a może nowa bielizna? Może coś słodkiego do jedzenia? Zauważ, że napisałam: mały prezent. Nie ma sensu kupować kilograma czekolady czy litra wódki, by pochłonąć to wieczorem. 
  • Bądź dla siebie w tym dniu najwspanialszym partnerem!Rozpieszczaj się!
  • Zrób coś dobrego, na co od dawna masz ochotę. Dobrego dla ciebie. Tego, co sprawi, że uśmiechniesz się szeroko. 


A potem naucz się kochać samego siebie. 
Bo jeśli ty nie pokochasz siebie, jak ma zrobić to ktoś inny? Zobaczysz, że kiedy zakochasz się w sobie, poczujesz w sercu miłość, odczujesz szczęście z tym związane, to nie dość, że będziesz uśmiechniętą, promienną osobą, to jeszcze spotkasz kogoś ważnego dla ciebie, tego kogoś, przy kim poczujesz, że to jest właśnie TO. 

I kto wie? Może następne Walentynki spędzicie razem?


Pozdrawiam serdecznie
Ewa "Thori" Urbańska

Podziel się wpisem z przyjaciółmi :) 

Inne wpisy

Copyright © 2016 Twoja Ostoja , Blogger